Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki pyton zaczaił się w klozecie

12 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gdy do odetkania zapchanej toalety w jednym z domów w australijskim Darwin wezwano hydraulika, spec nie spodziewał się, że stanie oko w oko z... dwumetrowym pytonem. Zwierzę wpełzło do odpływu muszli klozetowej i postanowiło tam zamieszkać.

"Miałem spore problemy, żeby go wyciągnąć. Był bardzo gruby, chyba trawił ostatni posiłek. Nie chciałem mu zrobić krzywdy i bałem się, żeby go nie przestraszyć. Gdyby mnie zaatakował, długo nosiłbym ślady jego zębów" -opowiadał później.

Dwumetrowy gad jest bardzo silny, ale na szczęście nie ma trującego jadu. Hydraulik nie dawał rady wyciągnąć pytona z rury, więc zadzwonił po strażników z pobliskiego parku dzikich zwierząt. Ci zaopiekowali się zagubionym wężem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj