Za bicie i obrażanie nikt jej nagradzać nie chciał. Ale wreszcie ktoś za coś docenił supermodelkę Naomi Cambell. Czarnoskóra piękność została wyróżniona za... gadanie bezsensownych rzeczy.
Czym tak się zasłużyła? W jednym z wywiadów z rozbrajającą szczerością powiedziała, że najbardziej lubi brytyjskie jedzenie, a szczególnie nie może sobie odmówić miski pełnej pysznego... spaghetti.
Nie była jedyną, która zakwalifikowała się do finałów nagrody "Plain English Campaign's Foot in Mouth", co w wolnym tłumaczeniu oznaczałoby "Zwykłą Angielską Kampanię na Rzecz Gafy w Ustach". Znaleźli się w nim dziennikarze, a także firmy. Niestety to, co mówili niektórzy z nich, jest po prostu nieprzetłumaczalne. Bo kto by się zastanawiał nad tym, że "pierwszym atrybutem obiektu artystycznego jest to, że kreuje on brak ciągłości między sobą samym a niezsyntezowaną wielorakością...". A właśnie ta teza zdobyła drugie miejsce.
Szkoda gadać...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|