Pan młody w spódniczce? Tak, jeśli jest Szkotem, a znany piosenkarz Rod Stewart głośno przyznaje się do swych korzeni. Dlatego swój ślub ze swą dziewczyną, Peggy Lancaster, zaplanował dokładnie według szkockich tradycji.
To nie będzie oszałamiająca feta z setkami gości, tylko cicha rodzinna ceremonia. Zaproszeni są tylko rodzina, przyjaciele i najbliżsi sąsiedzi. Do tego szkocka posiadłość, w której piosenkarz weźmie ślub, jest otoczona gęstymi lasami i ciężko będzie się tam dostać dziennikarzom.
A dlaczego taka gwiazda chce mieć ciche wesele? Bo to już trzeci ślub Stewarta i on już wie, jak wyglądają niezwykle huczne imprezy. I ma ich dosyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|