Britney ostatnio ostro sobie poszalała. Świat obiegły zdjęcia pokazujące, że na nocne imprezy chętnie wybiera się w kusych spódniczkach i w dodatku bez bielizny. Poza tym od niedawna najlepszą przyjaciółką piosenkarki jest Paris Hilton, pierwsza imprezowiczka Hollywood. Po kilku szalonych nocach złośliwi zaczęli nawet zarzucać Britney, że zaniedbuje dzieci.
Wszystko to nie na żarty zdenerwowało panią Spears. "Wykręciła numer córki i bez namysłu wykrzyczała jej, co myśli o pokazywaniu pupy, biustu i imprezowaniu z Paris Hilton" - przyznaje jedna z przyjaciółek Britney. I dodaje, że panie Spears poważnie się posprzeczały.
Podobno na koniec mama powiedziała Brit, że najlepiej zrobiłaby, gdyby wróciła do domu w rodzinnej Luizjanie. A to bardzo daleko od Los Angeles i tamtejszego wielkomiejskiego życia.