Britney Spears, gwiazda muzyki pop, podpadła władzom Los Angeles. Bo tak ostro pije i szaleje po nocnych klubach, że w ogóle nie dba o synów. Dlatego departament z Los Angeles zajmujący się rodzinami wezwał ją na dywanik.
Britney po szaleństwach ze swoją nową przyjaciółką, Paris Hilton, w ogóle nie wraca do domu. Tylko odpoczywa w hotelach. A gdy tylko się wyśpi, znów rusza w tango. Dziećmi zajmuje się jej matka, Lynne.
Dlatego władze chcą porozmawiać z dziewczyną, jaki to przykład daje swoim dzieciom. To, że się rozwodzi i jest gwiazdą, nie oznacza, że może zaniedbywać synów. Jeśli urzędnicy uznają, że szkodzi synom, to zabiorą jej dzieci i oddadzą mężowi, Kevinowi Federline'owi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|