Gallagherowi wydawało się w nocy, że ktoś chodzi koło jego łóżka. Gdy otworzył oczy, zobaczył sylwetkę Johna Lennona. Od razu poczuł się lepiej. "Wiedziałem, że duch jednego z najlepszych piosenkarzy świata przyszedł, bo podoba mu się moja muzyka" - opowiadał potem Gallagher.
A jak mówi Liam - to nie pierwszy raz, gdy widział ducha. Już kilka razy odwiedzali go różni goście z zaświatów. Kto jeszcze, oprócz Lennona? Tego nie chciał powiedzieć. Ale jak twierdzi, po każdych takich odwiedzinach czuje się lepiej i pisze naprawdę dobre piosenki.
Może niektórym naszym gwiazdom estrady takie odwiedziny też by się przydały?
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
