Wreszcie wiadomo, kto pomaga tworzyć piosenki brytyjskiej grupie Oasis. To... duch Johna Lennona z The Beatles. "Odwiedził mnie, gdy byłem w Manchesterze" - chwali się Liam Gallagher, lider grupy.
Gallagherowi wydawało się w nocy, że ktoś chodzi koło jego łóżka. Gdy otworzył oczy, zobaczył sylwetkę Johna Lennona. Od razu poczuł się lepiej. "Wiedziałem, że duch jednego z najlepszych piosenkarzy świata przyszedł, bo podoba mu się moja muzyka" - opowiadał potem Gallagher.
A jak mówi Liam - to nie pierwszy raz, gdy widział ducha. Już kilka razy odwiedzali go różni goście z zaświatów. Kto jeszcze, oprócz Lennona? Tego nie chciał powiedzieć. Ale jak twierdzi, po każdych takich odwiedzinach czuje się lepiej i pisze naprawdę dobre piosenki.
Może niektórym naszym gwiazdom estrady takie odwiedziny też by się przydały?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|