Niby taki gwiazdor, a nie potrafi sobie poradzić z hydraulikami. Bo w jego nowej londyńskiej rezydencji śmierdzi z rur, a brytyjscy kanalarze nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić.
Wydał pięć milionów dolarów (14,3 miliona złotych) na rezydencję w luksusowej dzielnicy Londynu, a nie może się do niej wprowadzić, bo smrodu nie da się wytrzymać. Zresztą jego żona, Katie Holmes, już mu zapowiedziała, że nawet nie ma mowy, by mieszkała z dzieckiem w śmierdzącej norze.
Wszystko przez brytyjskich kanalarzy. Ci rozkopali rury, a do tej pory nie mogą sobie poradzić z naprawą jakiegoś zaworu. Obiecują, co prawda, że to zreperują, tylko, że nikt nie wie kiedy.
Tom, po prostu zapomnij tych angielskich nierobach. Wynajmij sobie polskich fachowców, a ci w parę minut naprawią fuszerkę angielskich kanalarzy. Do tego zrobią to znacznie taniej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|