Jeszcze się nawet nie rozwiodła, a już rzuciła się w wir nowego życia. Britney Spears dorwała sobie nowego faceta, Brandona Davisa, dziedzica fortuny amerykańskich nafciarzy.
Jest tylko drobny problem. Britney jest teraz dobrą przyjaciółką Paris. A Brandon po prostu nie może znieść Hiltonówny. W jednym z wywiadów powiedział: "Ona jest bezdennie głupia i do tego to rasistka. Nie chcę mieć z nią nic wspólnego".
Dlatego raczej nie ma szans, by nowa przyjaciółka gwiazdy pop zaakceptowała jej nowego faceta. Britney stoi więc przed problemem. Albo dalsze szaleństwa po klubach z Paris, albo nowa miłość.
A z całego zamieszania cieszy się mąż Britney, Kevin Federline, który chce dostać prawa do opieki nad dziećmi. Teraz bez problemu pokaże sądowi, że jego żona to latawica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|