Dziennik Gazeta Prawana logo

Britney Spears nie śpiewa, bo pije

12 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydawca najnowszej płyty Britney Spears jest wściekły. Bo piosenkarka włóczy się po nocnych barach ze swą nową przyjaciółką, Paris Hilton, a rano nie jest w stanie wydusić z siebie żadnego dźwięku.

Piosenkarka nic sobie nie robi ze spóźnień. Bo według niej po tym, jak ostatnio zajmowała się tylko wychowaniem dzieci, nareszcie nadszedł czas na ostre balangi. Od razu spiknęła się z hollywoodzkimi imprezowiczkami, jak Paris Hilton i co wieczór idą w miasto. Potem ochrona przywozi nieprzytomną dziewczynę do domu.

No a rano to Britney jedyne odgłosy jakie jest w stanie z siebie wydobyć to błaganie o trochę wody. A śpiewać na kacu to mało kto potrafi, dlatego na nową płytę nie ma szybko szans. Dlatego jej wydawca, Jive, cały czas marzy o chwili, gdy gwiazda przeniesie się wreszcie z los Angeles na Florydę. Bo tam, zanim wpadnie w złe towarzystwo, trochę czasu upłynie. I Britney może wreszcie coś zaśpiewa.

A złośliwi dodają, że co za problem, wystarczy przecież puścić coś z playbacku i będzie płyta taka jak zwykle.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj