Krótkie i długie, poważne i śmieszne, tradycyjne i elektroniczne - na takie listy czeka biuro Świętego Mikołaja, otwarte we francuskim mieście Libourne niedaleko Bordeaux. To stała siedziba Świętego - wszyscy listonosze wiedzą, że prośby o prezenty trzeba kierować właśnie tam.
Francuski Święty Mikołaj nie boi się nowinek technologicznych. I dlatego w tym roku czeka także na e-maile od dzieci. Żaden list nie pozostanie bez odpowiedzi. Dba o to aż 60 pracowników, którzy dokładnie czytają wszystkie prośby.
Każde dziecko, które napisze do Mikołaja, dostanie od niego kartkę z wizerunkiem Świętego na saniach, zaprzężonych w renifery. A mikołajowe skrzaty mają pełne ręce roboty. Bo co roku o swoich marzeniach pisze półtora miliona francuskich dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz