Dziennik Gazeta Prawana logo

Święty Mikołaj czeka na listy po francusku

12 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Krótkie i długie, poważne i śmieszne, tradycyjne i elektroniczne - na takie listy czeka biuro Świętego Mikołaja, otwarte we francuskim mieście Libourne niedaleko Bordeaux. To stała siedziba Świętego - wszyscy listonosze wiedzą, że prośby o prezenty trzeba kierować właśnie tam.

Francuski Święty Mikołaj nie boi się nowinek technologicznych. I dlatego w tym roku czeka także na e-maile od dzieci. Żaden list nie pozostanie bez odpowiedzi. Dba o to aż 60 pracowników, którzy dokładnie czytają wszystkie prośby.

Każde dziecko, które napisze do Mikołaja, dostanie od niego kartkę z wizerunkiem Świętego na saniach, zaprzężonych w renifery. A mikołajowe skrzaty mają pełne ręce roboty. Bo co roku o swoich marzeniach pisze półtora miliona francuskich dzieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj