Piękna Carmen Electra jest tak rozbita po sierpniowym rozwodzie, że nie chce już być w żadnym związku. Odkryła, że samotność też jest dobra. Może robić to, co chce, i nikt nie ma prawa jej niczego zabronić.
Carmen wreszcie może spotykać się ze swymi przyjaciółmi, których odstraszał jej były mąż, rockman Dave Navarro. Teraz ona sama sobie układa rozkład dnia i nie musi non stop żreć się ze swoim facetem.
Ale te wyznania o szczęśliwej samotności to zwykła zasłona dymna. Bo Carmen wciąż nie może zaleczyć ran po rozwodzie. Dlatego nie chce wiązać się z nikim innym, by znów nie zostać zranioną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|