Dziennik Gazeta Prawana logo

Britney i Paris były o włos od aresztu

12 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ledwo Britney Spears zostawiła męża, a już wpadła w złe towarzystwo. Jej ostatnie zabawy z nową przyjaciółką Paris Hilton omal nie skończyły się nocą za kratkami. Tak balowały, że musiała interweniować policja.

Dziewczyny imprezowały ostatnio w Los Angeles na gali American Music Awards. Jednak mimo że było już późno i swoje wypiły, ciągle było im mało. Ruszyły więc ze znajomymi do willi Paris. I rozkręciły imprezę. Problem w tym, że sąsiedzi Hiltonówny nie byli w zabawowym nastroju. Dudniąca z rezydencji muzyka tak im przeszkadzała, że zadzwonili po policjantów.

Ci zjawili się w mig i nakazali Paris zakończenie baletów i ściszenie muzyki. Ta, wyjątkowo - jak na nią - rozsądnie poszła po rozum do głowy i pokornie pożegnała towarzystwo, po czym grzecznie poszła spać. Widać dziedziczka przestraszyła się, że znów wyląduje w areszcie.

A Britney powinna się poważnie zastanowić nad nową przyjaciółką. Bo jak tak dalej pójdzie, to niechybnie wyląduje z nią za kratkami. Jak nie za pijaństwo, to za narkotyki, których przecież Paris sobie nie odmawia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj