Urodziła dziecko. Zrzuciła kilogramy. I rzuciła męża. A teraz Britney Spears imprezuje. I to nie z byle kim. Bo z samą... Paris Hilton! Tak. Te dwie gwiazdki wszystkich bulwarówek są przyjaciółkami.
Są co prawda wątpliwości, czy to prawdziwa przyjaźń. Bo być może to wszystko taka poza, by media już nie przypominały Britney o jej nieudanym małżeństwie z raperem Kevinem Federlinem.
I chyba jej się udało. Bo na imprezie w klubie Tao w Las Vegas Hilton i Spears bawiły się świetnie. Do tego stopnia, że piosenkarka na sam koniec tańczyła w samych pończochach. A prasa dzięki temu zaczęła pisać o jej pośladkach i Paris Hilton, a nie o rozwodzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|