Paris Hilton znów szokuje. Tym razem dziedziczka hotelowej fortuny pokazała, że... nic nie ukrywa. Bo gdy wysiadała z taksówki, zza ciasnej sukienki wyskoczyła naga, kształtna pierś aktoreczki.
"Spójrzcie na moje wdzięki" - zdaje się szczebiotać gwiazdeczka, znana głównie z tego, że jest znana. I z tego, że jest stałą bywalczynią modnych klubów. Nawet się nie zmieszała i nie zakryła swej piersi, gdy ta wyskoczyła spod kusej sukieneczki.
Czyżby więc w walce z inną "sławą" Lindsay Lohan o greckiego miliardera Stavrosa Niarchosa, Paris nie wahała się użyć żadnej ze swych broni? Ale powinna pamiętać, że gdzie dwie się biją, tam trzecia korzysta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|