Ma 30 metrów i żadna kobieta nie potrafi zwinąć go na udzie. Oto gigantyczne cygaro z Florydy, które trafiło do Księgi rekordów Guinnessa.
Przez 75 godzin para amerykańskich amatorów tytoniu, Wallace i Margarita Reyes, ostrożnie zwijali liście tytoniu. Chcieli w ten sposób uczcić założenie 75 lat temu jednej z fabryk cygar.
Wreszcie udało się. Pobili rekord kubańskiego cygara, które ma "tylko" 20 metrów. Trafili do Księgi Guinnessa.
A teraz poszukiwany jest inny rekordzista. Ciekawe, czy znajdzie się śmiałek, który da radę wypalić 24 kilogramy tytoniu, bo tyle zużyto do produkcji cygara i... przeżyć. Bo choć jak się powszechnie sądzi, cygara palą ludzie bogaci i kulturalni, ta używka szkodzi tak samo jak tanie papierosy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|