Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrea Bocelli nie był na "ślubie roku"

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miał swoim występem uświetnić "ślub roku". Czyli ślub Katie Holmes i Toma Cruise'a. Ale zaśpiewał tylko na weselu. Andrea Bocelli nie chciał brać udziału w scjentologicznej ceremonii, bo jest mocno wierzącym katolikiem.

Słynny włoski śpiewak przyjechał na zamek książąt Odescalchich dopiero na samo wesele. I tam, owszem, zaśpiewał. I to jak! Mury średniowiecznego zamczyska pod Rzymem drżały, kiedy wydobywał z siebie najwyższe i najsilniejsze dźwięki. Ale Bocelli nie chciał brać udziału w samym ślubie.

Ceremonia odbyła się w obrządku scjentologów. Bo to tej religii gorącym wyznawcą jest Cruise. A Bocelli, jako wierny syn Kościoła katolickiego, nie chciał być świadkiem takiej uroczystości. Mówił, że szanuje wszystkie religie i tego samego oczekuje od innych.

Ale na weselu to już co innego. Artysta zaśpiewał wiązankę arii operowych i popularnych włoskich pieśni ludowych. I bawił się wraz z gośćmi do upadłego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj