"Oszukał nas" - krzyczą mieszkańcy niewielkiej rumuńskiej wioski Glod, która udawała w "Boracie" kazachską miejscowość. Sasza Cohen dał im - w przeliczeniu - po 18 zł na głowę. A teraz cały świat się z nich śmieje.
Dlatego gdy tylko dotarło do nich, że "Borat" to nie żaden dokument, tylko komedia i to taka, w której Glod to wioska prostytutek i gwałcicieli, a w dodatku film zarobił w ciągu kilku dni 70 milionów dolarów, chcą iść do sądu. Bo dla nich nawet niewielki procent tych pieniędzy to majątek.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
