Dziennik Gazeta Prawana logo

Rumuni chcą pozwać angielskiego komika

12 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy film "Borat" bije kasowe rekordy, mieszkańcy wioski, w której rozgrywają się początkowe sceny, są wściekli. Bo myśleli, że występują w filmie dokumentalnym. A pokazano ich jako zboczeńców i gwałcicieli. Dlatego chcą od Saszy Cohena odszkodowania.

"Oszukał nas" - krzyczą mieszkańcy niewielkiej rumuńskiej wioski Glod, która udawała w "Boracie" kazachską miejscowość. Sasza Cohen dał im - w przeliczeniu - po 18 zł na głowę. A teraz cały świat się z nich śmieje.

Dlatego gdy tylko dotarło do nich, że "Borat" to nie żaden dokument, tylko komedia i to taka, w której Glod to wioska prostytutek i gwałcicieli, a w dodatku film zarobił w ciągu kilku dni 70 milionów dolarów, chcą iść do sądu. Bo dla nich nawet niewielki procent tych pieniędzy to majątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj