"Zostawcie nas! Wracajcie do domu włochate dupki i super idioci!"- wykrzyczała w swoim internetowym pamiętniku Pamela Anderson. Oczywiście skierowała to do paparazzich, którzy śledzą ją na planie jej najnowszego filmu.
Co tak rozwścieczyło gwiazdę wszystkich tabloidów i magazynów plotkarskich?
Odkąd zaczęła kręcić swój najnowszy film pod wymownym tytułem: "Blond i jeszcze bardziej blond" ("Blond and Blonder") plan zdjęciowy został otoczony szczelnym kordonem fotoreporterów. Nie dość, że robią jej zdjęcia bez makijażu (!), to jeszcze komentują życie jej i jej koleżanki Denise Richards, z którą kręci ten film.
Niestety, Pamela zapomniała, że nie nad wszystkim da się panować. I będąc gwiazdą numer jeden, musi być przygotowana na ciągłą obecność fotoreporterów. A wyciągając na światło dzienne swoje brudy, powinna przestać się dziwić, że ktoś ośmiela się to komentować. Ale może ona po prostu taka wrażliwa jest.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|