Dziennik Gazeta Prawana logo

Pete Doherty nie może żyć bez ćpania

12 października 2007, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Obiecanki-cacanki, a głupiemu radość! To babcine przysłowie Kate Moss pewnie powtarza sobie teraz raz za razem. Bo jej ukochany Pete Doherty wyznał wreszcie, że nie może żyć bez narkotyków. A jeszcze niedawno zaklinał się, że już nigdy nie tknie strzykawki!

A miało być tak pięknie. Mieli się pobrać i żyć długo i szczęśliwie. Kate postawiła warunek: "Pobierzemy się, jak przestaniesz ćpać". Pete oczywiście powiedział, że z ćpaniem skończy. Poszedł nawet do kliniki odwykowej. Moss była w skowronkach. Ale nie na długo.

Bo okazało się, że wszystko to było jedynie świetną grą. Przez cały czas Pete kłamał jak z nut! "Nie mogę żyć bez narkotyków" - wyznał Doherty w wywiadzie dla BBC. "Nie sądzę, bym kiedykolwiek z tym skończył" - przyznał ostatnio. Dodał co prawda, że nie będzie palił tzw. cracku, czyli najgorszej odmiany kokainy, bo mu to niszczy życie. Ale to żadne wytłumaczenie. Bo świat zna przecież jeszcze wiele innych świństw.

Co na to Kate? Na razie milczy. Pytanie tylko, czy zrobi narzeczonemu karczemną awanturę, czy też pogodzi się z życiem z zabijającym się mięczakiem. Wybór należy do niej. Ale życzymy, bo dokonała jak najlepszego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj