Dziennik Gazeta Prawana logo

Porno z Britney warte już 100 mln dolarów!

12 października 2007, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Albo będzie słono płacić, albo poważnie się wstydzić! Britney Spears ma trudny wybór. A stawką jest 100 mln dolarów, które jej mężowi Kevinowi Federline'owi amerykański król filmów porno David Hans Schmidt zaoferował za film z igraszkami z ich miesiąca miodowego.

Jeszcze dwa dni temu brytyjska gazeta "News of the World" była gotowa zapłacić za porno-kasetę z wybrykami piosenkarki i jej męża 50 mln dolarów. Ale Schmidt, który trzęsie amerykańskim pornobiznesem, widocznie uznał, że gra jest warta świeczki i podwoił stawkę. "Jeśli to, co jest na taśmie, jest dobre, to zapłacę i stówkę" - mówi wprost Schmidt. I wkurza się na konkurentów, którzy - jego zdaniem - nie znają się na rzeczy. "Co to jest do cholery <News of the World>. Co oni wiedzą o tym biznesie!" - oburza się Schmidt.

Pytanie, co na to Britney. Da się przekupić, czy też przełknie fakt, że pół świata ogląda to, co potrafi pod kołdrą? A Federline niech się spieszy z decyzją, czy sprzedaje swój skarb, czy jeszcze podbija cenę. Powinien wiedzieć, że jak tak dalej pójdzie, to wyląduje z ręką w nocniku. Bo jeśli dobrze poszuka po sieci, to kawałki filmu już tam znajdzie...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj