Ostatnimi czasy kojarzył się ze skandalami. A tu proszę bardzo - Tom Cruise, w przerwach między robieniem szumu wokół swojej osoby, zajmował się działalnością charytatywną. Za co zostanie nagrodzony 22 marca 2007 roku przez amerykańską fundację Mentor L.A.
Na czym dokładnie polegała jego pomoc? Przelewał ogromne pieniądze (oczywiście nie wiadomo, ile dokładnie) na konto Mentor L.A., która pomaga najbiedniejszym szkołom w Los Angeles. To trochę takie koło wzajemnej adoracji. Ale jeśli faktycznie dzięki jego forsie udało się wyciągnąć chociaż jedno dziecko z biedy, to czemu go za to nie nagradzać?
A teraz może państwo Cruise, jak już zostaną szczęśliwym małżeństwem (ślub z Katie Holmes - 18 listopada), będą jeszcze hojniejsi dla potrzebujących. Im bardzo nie ubędzie, a innym mogą pomóc. A to zawsze kolejny dobry uczynek na koncie. Nawet jeśli liczony w kościele scjentologicznym, a nie katolickim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|