Admirał marynarki, generał armii i naczelny marszałek lotnictwa - takie tytuły wojskowe będzie od teraz nosił książę Karol, brytyjski następca tronu. A cały ten dobrobyt Ministerstwo Obrony zafundowało mu z okazji 58. urodzin.
Książę Karol miał w planie skromne święto w towarzystwie żony, Camilli. A tu taka niespodzianka. Teraz następca tronu będzie mógł dumnie nosić cztery gwiazdki na mundurze każdej z trzech formacji wojskowych. "A wszystko po to, żeby podkreślić dystans między księciem a zwykłymi oficerami" - tłumaczą w Ministerstwie Obrony.
Karol ma mnóstwo wojskowych tytułów, ale w wojsku spędził niewiele czasu. Swoją przygodę z mundurem zakończył 30 lat temu. Mimo to, co jakiś czas przybywa mu gwiazdek na pagonach. W armii służą także jego dwaj synowie, William i Harry.
Ciekawe, co na to ci, którzy na kolejne awanse muszą ciężko harować przez całe życie. No, ale cóż. Taki już przywilej koronowanej głowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl