Koniec małżeństwa, czas na nowe życie! Britney Spears nie chce mieć nic wspólnego z Kevinem Federlinem. Gwiazda rozwodzi się i zarazem pozbywa wszystkich pamiątek po małżeńskiej klapie. Na pierwszy ogień idzie warta ponad 13 milionów dolarów (ponad 40 milionów złotych) posiadłość w Malibu.
Britney kupiła dom w przeddzień ślubu z Kevinem. To miało być ich miłosne gniazdko ze wszystkimi możliwymi luksusami. Poza standardowym basenem i kortem tenisowym piosenkarka zatroszczyła się też o studio nagrań, wielką kuchnię w ogrodzie, salon odnowy biologicznej, salę gimnastyczną, a nawet... żłobek dla ich własnych pociech.
I mogło być tak pięknie. Miłość i życie w luksusach. Ale teraz Britney chce się jak najszybciej pozbyć domu, który kojarzy jej się tylko z mężem. Ciekawe, jak duże jest zainteresowanie. Bo przecież wystarczy tylko "drobna" sumka i można przeprowadzić się do domu światowej gwiazdy.
Ale my, tak na wszelki wypadek, odradzamy kupno posiadłości młodym parom. Bo chyba źle jej właścicielom na przyszłość...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl