Okrągła twarz, niewysokie czoło, szeroki nos i w miarę kobiece rysy. Oto recepta na idealnego komika. Przynajmniej według psychologa, profesora Marka Anthony’ego Little'a. Zdaniem badacza, takie rysy gwarantują, że publiczność będzie się śmiała do rozpuku.
Profesor Little dokładnie obejrzał 179 portretów 20 znanych brytyjskich komików. Każde zdjęcie przedstawiało aktora w zupełnie innej sytuacji. Potem psycholog
zasiadł przed komputerem i zaczął analizować. Porównywał teorię z praktyką, ciął, wklejał i zamieniał. I wyszło! Idealna twarz dla aktora komediowego.
Co na to sami komicy? Patrzą i porównują, czy nadają się do zawodu. I okazuje się, że nie każdego matka natura obdarzyła równymi predyspozycjami.
Najbardziej podobny do portretu stworzonego przez prof. Little'a jest brytyjski aktor Ricky Gervais. I komik wcale nie wygląda na zadowolonego. "Teraz okazuje się, że wszystko zawdzięczam swojej tłustej, kobiecej twarzy!" - denerwuje się.
Co na to sami komicy? Patrzą i porównują, czy nadają się do zawodu. I okazuje się, że nie każdego matka natura obdarzyła równymi predyspozycjami.
Najbardziej podobny do portretu stworzonego przez prof. Little'a jest brytyjski aktor Ricky Gervais. I komik wcale nie wygląda na zadowolonego. "Teraz okazuje się, że wszystko zawdzięczam swojej tłustej, kobiecej twarzy!" - denerwuje się.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl