Wyjątkowe luksusy przysługują pingwinom mieszkającym w Centrum Antarktycznym na Nowej Zelandii. Zwierzęta chodzą w butach! Nie dlatego, że chcą nadążyć za najnowszymi trendami w modzie. Ptaki po prostu raniły sobie nogi na kamienistym podłożu.
Jest nieduży, ma piórka, a na nóżkach niebieskie buciki. W dodatku na imię ma Elvis! To nie sobowtór Presleya, podśpiewujący pod nosem "Blue Suede Shoes" (niebieskie zamszowe buty), choć podobne sam nosi. To jeden z kilkunastu pingwinów - nowych lokatorów Centrum Antarktycznego w Nowej Zelandii. Ochrona dla pingwinich łapek to nie kaprys, ale konieczność!
Okazało się, że ptaki na kamienistym podłożu w centrum kaleczą sobie nóżki, a nawet nabawiają się odcisków. Dlatego specjaliści zaprojektowali specjalnie dla nich maleńkie obuwie. Teraz zwierzęta mogą spacerować bez ograniczeń i obaw o podeszwy. A nawet zatańczyć w rytm piosenek Elvisa Presleya...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl