Dziennik Gazeta Prawana logo

Rockmani nie zagrają, bo nie wolno im popijać

12 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Nie wolno pić na scenie? To nie będzie koncertu!" - rzucił wkurzony wokalista zespołu Guns N'Roses, gdy dowiedział się, że władze miasta Portland (USA) zabroniły im wnosić alkohol na scenę. Wszystko w trosce o muzyków, którzy mogą... spłonąć.

To nie żart. Lider zespołu, Axl Rose, uwielbia fajerwerki. I tym razem też chciał dać swoim fanom niezły pokaz. Ale inspektorzy straży pożarnej uznali, że alkohol plus sztuczne ognie równa się pożar. I zabronili wnoszenia takich łatwopalnych płynów na scenę.

"Chcieli popijać piwko, wino i likier ziołowy. Stąd ten zakaz" - tłumaczył urzędnik odpowiedzialny za bezpieczeństwo.

Axl Rose na stronie internetowej Gunsów przeprosił za odwołanie koncertu. Nie napisał jednak, dlaczego popijanie między zwrotkami jest dla niego ważniejsze od występu przed rzeszą wiernych fanów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj