Lohan płacze w ramionach swych przyjaciółek, bo czuje, że wkrótce zginie. Oczyma wyobraźni widzi swoje luksusowe auto wbite w ścianę tunelu i fotografów robiących zdjęcia jej zwłokom.
A wszystko przez jedną drobną stłuczkę. Bo, gdy aktoreczka ruszyła autem spod klubu, to w tył jej samochodu lekko uderzył paparazzi. Skoncentrował się za bardzo na robieniu zdjęć i nie wyhamował. A Lohan już sobie ubzdurała, że wkrótce zginie.
A złośliwi mówią, że taki śmiertelny wypadek to jedyna szansa dla Lohan, by być na ustach całego świata. Bo swym brakiem talentu raczej nikogo nie zachwyci.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
