Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktorka trafiła laptopem w staruszkę

12 października 2007, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tę umiejętność zdobyła chyba na planie filmu o Jamesie Bondzie. Aktorka Denise Richards opanowała... rzut laptopem w 80-latkę. Ale twierdzi, że sprzęt spadł na emerytkę przypadkiem.

A wszystko przez dwóch wścibskich paparazzich. Kiedy zaczęli oślepiać ją fleszami, Richards, dziewczyna Bonda ze "Świata to za mało", nieźle się wkurzyła. Wyrwała im laptopy i wyrzuciła przez balkon hotelu, w którym kręcono zdjęcia do nowego filmu.

I wtedy wszyscy usłyszeli jęk. Jeden z komputerów trafił w przejeżdżającą przed budynkiem staruszkę na wózku. Na szczęście kobiecie nic się nie stało. Laptop trafił ją w rękę.

Policja przesłuchała i Denise, i grającą z nią Pamelę Anderson. Producenci filmu powiedzieli, że zapłacą fotografom za zniszczone komputery. A emerytka? Najwyraźniej nie zdała sobie sprawy, jakie korzyści może mieć z wypadku i po opatrzeniu pojechała dalej... Może dlatego, że wszystko działo się w Kanadzie, a nie w Stanach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj