Iwona Łaszczok jest ładną, zadbaną kobietą. Jedną z tych, za którymi mężczyźni oglądają się na ulicach. Ale w tym związku to ona drży o wierność i lojalność męża. Nie ukrywa faktu, że im bardziej Stachursky staje się sławny, tym bardziej ona jest o niego zazdrosna. "Wokół Jacka stale kręcą się młode, piękne dziewczyny" - przyznaje żona piosenkarza.
Kiedy Iwona i Jacek się poznali, nikt jeszcze nie słyszał o Stachurskym. Rok po ślubie przyszedł na świat ich syn Jacek. Życie małżeństwa Łaszczoków nabierało tempa w miarę jak rozwijała się kariera artysty. "W zasadzie wszystko zaczynaliśmy razem" - wspomina tamten okres Iwona. Z roku na rok jej mąż stawał się coraz bardziej popularny. "Powoli przyzwyczajałam się do faktu, że on staje się gwiazdą" - dodaje.
Dziś, kiedy na koncertach Stachursky'ego dziewczyny zrzucają z siebie ubrania, a później robią wszystko, by wedrzeć się do jego garderoby, jego żona pilnuje go jak oka w głowie.