Najpierw, 16 listopada, wielka feta dla rodziny i znajomych. Dzień później ceremonia w kościele katolickim. I na koniec sakramentalne "tak", wypowiedziane zgodnie z obyczajami scjentologów. Taki jest plan trzydniowego wesela aktora Toma Cruise'a i jego ukochanej, Katie Holmes.
Plan już ustalony. Tylko para co i rusz zmienia zdanie co do miejsca uroczystości. Na razie zakochani zdecydowali, że na pewno pobiorą się we Włoszech. Ale szczegóły zmieniają się jak w
kalejdoskopie.
Najpierw weselna feta miała być organizowana w dawnej willi Benito Mussoliniego. Potem para zastanawiała się, czy z całym weselnym majdanem nie zwalić się na głowę słynnemu projektantowi
mody, Giorgio Armaniemu.
A teraz znów Tom i Katie zmienili zdanie i chcą świętować w malowniczo położonym zamku Odescalchi nad jeziorem Bracciano. I tam trwają już przygotowania do wesela.
Ciekawe, co będzie, jak aktorskiej parze znów coś się odwidzi...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl