A tam wyszło jeszcze coś. Okazało się, że Britney wcale tak bardzo po ciąży nie schudła. Choć mówiła, że wyszczuplała - można wyraźnie zobaczyć, że jak miała na czym siedzieć, tak ciągle ma. Chyba że wytłumaczy wszystkim, że włożyła w spodnie poduszkę... i to bardzo grubą, żeby nie czuć bólu po upadku na lodzie.
A swoją drogą to taka gwiazda mogłaby się jakoś ubrać, bo po wełnianej czapeczce, rozchełstanym swetrze i mało stylowych spodniach trudno zgadnąć, że Britney stać na ciuchy najlepszych projektantów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
