Dziennik Gazeta Prawana logo

Pamela Anderson dba o zwierzątka

12 października 2007, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O tym, że gwiazdy stawiają wymagania co do filmowych partnerów, wiadomo od dawna. Ale Pamela Anderson przeszła już samą siebie. Odmówiła gry w filmie "Blonde and Blonder", dopóki producenci nie zgodzą się usunąć z obsady... żywego żółwia.

To jednak nie dlatego, że blondynka boi się żółwi. Ona po prostu dba o zwierzęta i nie chciała, by żółwikowi stała się krzywda. Byłą tak uparta, że reżyser uległ Pameli i kazał do filmu wstawić zwierzaka komputerowo. A wtedy poszło już z górki. Pamela bez mrugnięcia okiem podpisała umowę.

Wszystko dlatego, że Anderson jest aktywną działaczką organizacji PETA, która walczy o prawa zwierząt. Zdarzyło jej się nawet protestować nago na wystawie butiku Stelli McCartney, by w ten sposób sprzeciwić się produkcji naturalnych futer.

No cóż, może to i lepiej, że Pam skończyła wreszcie z dzikimi orgiami, a zajęła się czymś pożytecznym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj