Znów wiele hałasu o nic. Angelina Jolie i Brad Pitt jednak nie adoptują kolejnego dziecka. A szykowali się już, żeby przygarnąć trzecią sierotę, tym razem z Indii. Ale słynna para składa broń, bo nie chce takich kłopotów, jakie miała Madonna.
Jolie i Pitt mają już gromadkę dzieci: córkę Shiloh i dwójkę adoptowanych maluchów - pochodzącego z Kambodży Maddoxa i znalezioną w Etiopii Zaharę. I teraz do
tej paczki miał dołączyć hinduski chłopczyk.
Jednak nic z tego. Po tym jak Madonna musiała się tłumaczyć, dlaczego zabrała pod swój dach małego Davida z Malawi, aktorska para zdecydowała się na razie zrezygnować z powiększania rodziny. Nie chcą, tak jak piosenkarka, tłumaczyć wszystkim, że wszystko było legalnie i nikomu nie stała się krzywda.
A miało być tak pięknie… Bo maluch miał być z nimi już na Boże Narodzenie.
Ale nikt nie wierzy, że to koniec adopcyjnego serialu. Bo i Angelina, i Brad wiele razy podkreślali, że najbardziej na świecie marzą o wielkiej rodzinie. Pitt wyznał nawet, że będzie miał tak dużo dzieci, żeby móc stworzyć małą drużynę piłkarską. A Angelina wiele razy wspominała, że chce mieć ogromną rodzinę, ale niekoniecznie sama musi rodzić swoje dzieci.
Jednak nic z tego. Po tym jak Madonna musiała się tłumaczyć, dlaczego zabrała pod swój dach małego Davida z Malawi, aktorska para zdecydowała się na razie zrezygnować z powiększania rodziny. Nie chcą, tak jak piosenkarka, tłumaczyć wszystkim, że wszystko było legalnie i nikomu nie stała się krzywda.
A miało być tak pięknie… Bo maluch miał być z nimi już na Boże Narodzenie.
Ale nikt nie wierzy, że to koniec adopcyjnego serialu. Bo i Angelina, i Brad wiele razy podkreślali, że najbardziej na świecie marzą o wielkiej rodzinie. Pitt wyznał nawet, że będzie miał tak dużo dzieci, żeby móc stworzyć małą drużynę piłkarską. A Angelina wiele razy wspominała, że chce mieć ogromną rodzinę, ale niekoniecznie sama musi rodzić swoje dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl