Przepiękna Scarlett Johansson ma czym oddychać. Ale przysięga, że już nigdy nie da się namówić na rolę, w której będzie musiała grać w gorsecie. Bo... czuje się w nim jak sardynka w puszce.
Aktorka łamie serca wszystkim, którzy chcieliby zobaczyć jej boskie ciało w obcisłych kostiumach! Po 12 godzinach zdjęć dziennie, było jej tak duszno, że powiedziała: dość. Obiecała, że więcej nie da się w gorset wcisnąć, mimo że - jak sama dodaje - w kostiumie czuła się przez pierwsze kilka godzin niezwykle seksownie.
Może więc jakiś kompromis? Cztery, czy pięć godzin zdjęć w takich ciuchach to w końcu nie 12. A i wilk będzie syty, i owca cała...
Błagamy, Scarlett, zgódź się na to!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|