O tym, że kobiety tyją w ciąży, wiemy od dawna. Ale że facet przytył, bo... jego żona była w ciąży, to dopiero coś! Właśnie przydarzyło się to Kevinovi Federline'owi, mężowi Britney Spears. Jest tak tłusty, że jego własna żona wysłała go na dietę.
Koniec z colą, chipsami i piwem. Teraz tylko warzywka i woda mineralna. Do tego codziennie Kevin ma się pocić na sali treningowej. Bo, przez ciążę Britney, przytył kilkanaście kilo. Patrzył, jak żona przybiera na wadze, i by nie czuła się samotna, tył razem z nią.
Tyle że Britney schudła w dwa miesiące, bo wzięła się ostro za siebie. A teraz obiecała, że zrobi wszystko, by jej mąż także zaczął wyglądać jak człowiek.
A złośliwi mówią, że lepiej by - zamiast za wygląd - wzięła się za umiejętności wokalne męża. Bo co nagra piosenkę, to okazuje się ona kompletną klapą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|