Szok! Aż sześć milionów euro (23 mln zł.) dostanie za koncert czterech amerykańskich emerytów z Rolling Stones. Niesamowite, że są ludzie, którzy z chęcią wyrzucą fortunę, byle tylko gwiazda zaśpiewała kilka kawałków tylko dla nich. A na ich snobizmie jak mało kto umieją się dorabiać Mick Jagger i jego kumple.
Stonesi byli rekordowo drodzy już cztery lata temu, kiedy za prywatny występ policzyli sobie okrągłe cztery miliony euro. Taką przyjemność na sześćdziesiąte
urodziny zafundował sobie naftowy potentat David Bonderman. A tym razem muzykom udało się jeszcze bardziej podbić stawkę.
Jagger musi jednak uważać, bo koledzy po fachu już niedługo mogą odebrać jego grupie tytuł najdroższej na świecie. Bo już teraz tylko 300 tysięcy euro mniej za występ kasują The Eagels. Tuż za nimi jest Celine Dion, która za koncert bierze całe pięć milionów euro. Czołówkę najdroższych zamyka Elton John. Ale to już waga lekka - brytyjski muzyk uświetni wieczór za "drobny" milion euro.
Jagger musi jednak uważać, bo koledzy po fachu już niedługo mogą odebrać jego grupie tytuł najdroższej na świecie. Bo już teraz tylko 300 tysięcy euro mniej za występ kasują The Eagels. Tuż za nimi jest Celine Dion, która za koncert bierze całe pięć milionów euro. Czołówkę najdroższych zamyka Elton John. Ale to już waga lekka - brytyjski muzyk uświetni wieczór za "drobny" milion euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl