Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdjęcia nagiej aktorki wśród śmieci

12 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jej włosy łonowe są tak rude jak te na głowie - nagą prawdę o aktorce ogłosił światu pracownik firmy usuwającej odpadki. Skąd to wie? Zdjęcia nagiej Marcii Cross znalazł w jej śmietniku.

Rozbieraną sesję zorganizował gwieździe popularnego serialu jej mąż. I chyba go wciągnęła. Bo napstrykał nagusieńkiej żonie blisko 200 fotosów! I zostałoby to słodką tajemnicą ich alkowy. Gdyby przez pomyłkę ktoś nie wyrzucił ich do kosza. Tak trafiły w ręce łowcy zdjęć, zatrudnionego przez firmę usuwającą odpadki. "Jest to kilka zdjęć ukazujących ją, jak bierze prysznic gdzieś w plenerze. Wygląda absolutnie fantastycznie" - zaciera ręce zachwycony "śmieciarz".

I oczywiście, węszy majątek. Już zaproponował prawnikom aktorki ogrągłą sumkę za odkupienie kompromitujących ją fotosów. Oburzeni adwokaci odrzucili ofertę. Nie tylko nie zamierzają zapłacić facetowi złamanego centa. A jeśli ich nie odda, pozwą go do sądu za złamanie praw autorskich. Sprzątacz śmieje się im w twarz. "Zdjęcia nie zostały skradzione. Kiedy wyrzucasz coś do kosza, automatycznie tracisz do tego prawa. Chcę z tego wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy" - zdradza bez pardonu swoje plany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj