To była miłość od pierwszego wejrzenia. Wystarczyło, że Madonna raz tylko spojrzała na zdjęcie małego Davida, a już wiedziała, że to właśnie on będzie jej synem. Gwiazda nie chciała nawet rzucić okiem na listę 12 sierot, przygotowaną przez dom dziecka. "To będzie David i koniec" - ucięła.
Na liście były dzieci, które nie mają żadnego z rodziców. Gdyby Madonna zdecydowała się przygarnąć jedno z nich, nie spadłyby na nią gromy. Bo po adopcji
okazało się, że mały David ma ojca. I ten biedny afrykański wieśniak może teraz zażądać, by Madonna oddała mu dziecko.
A mały David to prześliczny 13-miesięczny chłopczyk. Pracownicy sierocińca, do którego oddał go jego ojciec, nie dziwią się, że to właśnie on spodobał się gwieździe. "Każdy, kto zobaczy Davida, natychmiast się w nim zakochuje" - przyznają. I tak samo było, kiedy w progu domu stanęli współpracownicy Madonny. Wystarczyło, że spojrzeli na śliczne maleństwo i już wiedzieli, że tylko jemu będą robić zdjęcia. I te fotki wystarczyły, by piosenkarka podjęła decyzję.
A mały David to prześliczny 13-miesięczny chłopczyk. Pracownicy sierocińca, do którego oddał go jego ojciec, nie dziwią się, że to właśnie on spodobał się gwieździe. "Każdy, kto zobaczy Davida, natychmiast się w nim zakochuje" - przyznają. I tak samo było, kiedy w progu domu stanęli współpracownicy Madonny. Wystarczyło, że spojrzeli na śliczne maleństwo i już wiedzieli, że tylko jemu będą robić zdjęcia. I te fotki wystarczyły, by piosenkarka podjęła decyzję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane