Muzyk bał się, że Mills może wciągnąć najbliższych Lindy do spisku i wykorzystać nagrania w sądowej batalii rozwodowej. A kolejnego skandalu McCartney już nie chce.
Bez wahania wyłożył 200 tysięcy funtów (380 tysięcy dolarów) na 15 kaset, które w swojej szafie zostawiła Linda. Całą transakcję obserwowali brytyjscy dziennikarze. Widzieli, jak
McCartney wchodzi do jednej z londyńskich kawiarni, gdzie wcześniej kawę zamówiła przyjaciółka Lindy. Po chwili muzyk wyszedł z knajpy z pokaźną kopertą pod pachą.
Czy teraz słynny piosenkarz może spać spokojnie? Do końca nie wiadomo. Bo trudno przewidzieć, na jaki szalony pomysł wpadnie jeszcze jego żądna sławy małżonka. A tej tak bardzo zależy na
rozgłosie, że wplątała w swoje ciemne sprawki zmarłą tragicznie pierwszą żonę McCartneya.
Mills stwierdziła ostatnio, że jej mąż ją bił. A co więcej, że bił też Lindę! A tego eks-Beatles znieść już nie mógł.