Czy królowa światowych wybiegów, Naomi Campbell, nie będzie mogła prezentować strojów w Ameryce? Wygląda na to, że tak. Adwokat supermodelki, aresztowanej za pobicie, ma solidnego stracha. Jego klientka może stracić wizę, dzięki której pracuje za Oceanem.
Znana z ciężkiej ręki Campbell napytała sobie wielkiej biedy. Znów rzuciła się z pięściami na swoją asystentkę. Tym razem jednak nie skończyło się na samym
skandalu - modelka trafiła za kratki. A to dopiero początek jej kłopotów.
To, czy będzie mogła wybrać się do Stanów Zjednoczonych, zależy od amerykańskiej ambasady w Londynie. I od tego, czy urzędnicy przymkną oko na jej wybryki i dadzą wizę. A w Stanach Campbell nie tylko spacerowała po wybiegach. Wydawała tam też swoją fortunę. Kupiła na przykład superluksusową rezydencję, która teraz stoi pusta.
To, czy będzie mogła wybrać się do Stanów Zjednoczonych, zależy od amerykańskiej ambasady w Londynie. I od tego, czy urzędnicy przymkną oko na jej wybryki i dadzą wizę. A w Stanach Campbell nie tylko spacerowała po wybiegach. Wydawała tam też swoją fortunę. Kupiła na przykład superluksusową rezydencję, która teraz stoi pusta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|