Dziennik Gazeta Prawana logo

Mali przebierańcy dopadli George'a W. Busha

12 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Halloween musisz się wykupić cukierkiem, bo inaczej klamka Twojego domu będzie w paście do zębów albo zawiną Cię w papier toaletowy. I nieważne kim jesteś. Bo wczoraj wykupić musiał się nawet prezydent USA George W. Bush.

Prezydent akurat wczoraj odwiedzał stan Georgia. W miasteczku Warner Robins złapała go grupka przebranych dzieci, które postawiły mu ultimatum: "psikus albo poczęstunek". To była jednoznaczna groźba. Bo jeśli prezydent nie miałby przy sobie nic słodkiego dostałby jajem w twarz albo skończyłby owinięty papierem toaletowym. W najlepszym przypadku klamki jego helikoptera zostałyby upaćkane pastą do zębów.

Bush jednak, jak przystało na zapobiegliwego przywódcę, miał przy sobie mocną kartę przetargową w postaci garści łakoci. Skończyło się zatem tylko na groźbach. Jak widać więc nawet prezydent USA potrafi ulec szantażom. O ile są odpowiednio sformułowane...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj