Al-Kaida wydała na nią, jej partnera Brada Pitta i ich trójkę dzieci wyrok śmierci. Tak przynajmniej twierdzi gwiazda. Bo Angelina Jolie w najnowszym filmie gra żonę zamordowanego przez terrorystów dziennikarza.
Kilku byłych komandosów brytyjskiego oddziału specjalnego SAS non stop pilnuje Jolie. Pomagają jej amerykańskim ochroniarzom powstrzymać ewentualnych zamachowców. Bo Al-Kaida chce zrobić wszystko, żeby zamordować aktorkę i jej rodzinę. To byłoby ostrzeżenie dla każdego, kto chciałby wystąpić w filmach o walce z terrorem.
Dlatego właśnie obraz o zamordowanym dziennikarzu Davidzie Pearlu kręcono w Indiach, a nie w Pakistanie, gdzie wydarzyła się prawdziwa historia. Władze Pakistanu nie byłyby w stanie zapewnić Angelinie Jolie bezpieczeństwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|