Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazda "King Konga" pobiła swojego chłopaka

12 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wszyscy w barze zamarli w bezruchu, gdy usłyszeli awanturę. Bo to aktorka Naomi Watts szarpała się ze swoim narzeczonym. Gwiazda rzuciła kieliszkiem o ścianę i wybiegła z płaczem, a gdy jej facet próbował ją uspokoić, uderzyła go kilka razy w twarz. I uciekła.

Nic nie zapowiadało takiego finału. Gdy tylko jej mężczyzna, aktor Liev Schreiber, zszedł ze sceny na Broadwayu, Naomi wprost rozpływała się w zachwytach. Twierdziła, że jej chłopak jest najwspanialszy na świecie. A potem się zaczęło.

A Liev ma chyba dosyć wybuchów swej kobiety. Bo gdy go pobiła na chodniku, wrócił do baru i pił, płacząc barmanowi, że z taką kobieta nie można sobie dać rady i nie wie, co robić.

Co było przyczyną bójki, nikt nie wie. Może Liev okazał się lepszym aktorem niż jego pani, albo śmiał się, że teatr to prawdziwa sztuka, bo tu nie wystarczy kleić się do plastikowego goryla z "King Konga", by zostać gwiazdą, tylko naprawdę umieć grać...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj