Złapany na płaceniu prostytutce sędzia ze szwedzkiego Malmö został oczyszczony z zarzutów i może wrócić do pracy. Właśnie wygrał proces z własnymi szefami. Udowodnił, że masturbacja, nawet za pieniądze, to nie seks. Przynajmniej w Szwecji.
Sprawa ciągnęła się od dobrych paru miesięcy. Chodziło o definicję, co seksem jest, a czego za seks uznać nie można. Okazało się, że czerpanie przyjemności w towarzystwie opłaconej prostytutki do seksu zaliczyć nie można. Mężczyzna odzyskał pracę i całą pensję za ostatnie miesiące.
No cóż, dobre zdefiniowanie tak delikatnej sprawy wymaga nie lada doświadczenia. Na szczęście dla sędziego, decydujący o jego losie koledzy zbyt wielkiego doświadczenia najwyraźniej nie mają...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl