Jolie kręci w Indiach film i przy okazji sporo podróżuje. Przystanek zrobiła na dachu jednego z hoteli w Jodhpur. Teoretycznie wszystko w porządku. Nikomu nic się nie stało, hotel się nie zawalił.
Tyle że pilot naruszył wszystkie możliwe przepisy. Ani nie miał zatwierdzonego planu lotu, ani nikogo nie zawiadomił, że będzie lądować. Po prostu nagle na radarach kontrolerów pojawił się śmigłowiec, a potem zaraz zniknął. A przecież w powietrzu musi panować porządek, bo trasą helikoptera Jolie mogła lecieć inna maszyna. A wtedy doszłoby do tragedii.
Władze miasta chcą teraz podać aktorkę do sądu. Ale ona sobie nic z tego nie robi. Widać, wydaje jej się, że jest świętą krową, a w Indiach tym zwierzętom wolno wszystko.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
