Dziennik Gazeta Prawana logo

Angelina Jolie jak święta krowa

12 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Angelina Jolie w indyjskim sądzie? Całkiem prawdopodobne. Poszło o loty śmigłowcem. Pilot ląduje tam, gdzie akurat gwiazda ma na to ochotę. Bo ona uważa, że przepisy jej nie dotyczą. Ale świętych krów w Indiach jest w bród, więc władze uznały, że niepotrzebna im nowa.

Jolie kręci w Indiach film i przy okazji sporo podróżuje. Przystanek zrobiła na dachu jednego z hoteli w Jodhpur. Teoretycznie wszystko w porządku. Nikomu nic się nie stało, hotel się nie zawalił.

Tyle że pilot naruszył wszystkie możliwe przepisy. Ani nie miał zatwierdzonego planu lotu, ani nikogo nie zawiadomił, że będzie lądować. Po prostu nagle na radarach kontrolerów pojawił się śmigłowiec, a potem zaraz zniknął. A przecież w powietrzu musi panować porządek, bo trasą helikoptera Jolie mogła lecieć inna maszyna. A wtedy doszłoby do tragedii.

Władze miasta chcą teraz podać aktorkę do sądu. Ale ona sobie nic z tego nie robi. Widać, wydaje jej się, że jest świętą krową, a w Indiach tym zwierzętom wolno wszystko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj