Paris jest tak uzależniona od marihuany, że musi mieć ją zawsze ze sobą. Jak leci za granicę, to wypycha swojego pluszaka trawą po brzegi. Żeby tylko nie zabrakło, gdziekolwiek by nie była. Nie interesują jej żadne konsekwencje. Ma za nic zagrożenie, że ją złapie policja. Musi mieć narkotyki i tyle! "Nie raz ją zbierałem z podłogi i zanosiłem do łóżka. Pije tyle drinków i pali tyle trawy, że powaliłoby to wielkiego faceta" - mówi Nick Carter, były chłopak Paris i były wokalista Backstreet Boys.
A jeszcze niedawno nikt jej o to nie podejrzewał. Ziarno wątpliwości zasiały jednak zdjęcia fotografa, który zobaczył w torebce Hiltonówny woreczek z dziwnymi liśćmi. Wtedy zawzięcie zaprzeczała. Twierdziła, że nigdy nie miała nic wspólnego z narkotykami. Teraz widać, że kłamała.
Teraz wreszcie wiadomo, dlaczego tyle razy plotła takie bzdury.