O Sylvii Kristel przez lata świat wiedział tyle, ile zobaczył w erotykach z serii "Emmanuelle". Teraz aktorka odsłoni wszystko, czego jeszcze nie pokazała. Bo właśnie powstaje dokument o jej życiu. I - ku uciesze fanów gatunku - twórczości.
Film powstaje głównie z myślą o Holendrach. Dlaczego? Bo - o tym mało kto wie - to rodzinny kraj aktorki. A tak się składa, że właśnie tam najmniej o niej wiedzą. Teraz mają okazję dowiedzieć się więcej.
A jest o czym opowiadać. Bo poza tym, co pokazywała w "Emmanuelle" (choć to i tak wiele), okazuje się, że przeżyła prawdziwe tragedie. Przez lata walczyła z narkotykami i ciężką chorobą. I tymi, którzy chcieli - zwłaszcza w Holandii - zrobić z niej tylko zwykłą pornogwiazdkę, nie zauważając, że serią o perypetiach spragnionej doznań francuskiej arystokratki, rozpromowala Holandię w świecie.
Film będzie można obejrzeć już za kilka miesięcy. I pewnie będzie na co popatrzeć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl