Do tej pory drży na samą myśl o kolacji sprzed 25 lat. Wynajmował wtedy dom. Zaprosił przyjaciół na parapetówkę. Ugotował, to co umiał najlepiej. Na początku było w porządku, ale
zerwała się wichura. Wiatr był tak silny, że... na strzępy rozwalił cały taras domu!
Jego kawałki wpadły do środka przez rozbite okna wprost na stół, przy którym wszyscy jedli. Ale na tym nie koniec! Kawałki tarasu przewróciły świece i wybuchł pożar. Ogień co prawda
udało się po chwili ugasić, "ale wszędzie było pełno dymu. Wszystko, dosłownie wszystko poszło nie tak" - wspomina Everett.
Od tamtej pory aktor, znany z roli przyjaciela Julii Roberts w komedii "Mój chłopak się żeni" i kochanka Madonny z "Układ prawie idealny", nawet nie śmie pomyśleć o własnoręcznym przygotowaniu posiłku. Codziennie gdzieś wychodzi. Nie przeszkadza mu nawet powtarzający się jadłospis. A wręcz przeciwnie. "Uwielbiam to! Cieszy mnie, gdy mogę codziennie siąść w tej samej restauracji i codziennie zjeść to samo" - zwierza się gwiazdor.