Jak sprawić, by ludzie byli milsi, a przestępczość spadała? To bardzo proste. Wystarczy... pomalować im całe miasto na różowo. Tak przynajmniej twierdzą Hindusi.
Na taki pomysł wpadli włodarze antycznego miasteczka Aurangabad. Od lat nie mogli sobie poradzić z ogromną liczbą zabójstw, porwań i krwawych bijatyk. Uznali, że powodem jest depresja mieszkańców.
Usłyszeli jednak gdzieś radę, by patrzeć na świat przez różowe okulary. I postanowili postawić wszystko na jedną kartę. "Pomalujemy im całe miasto" - stwierdzili. Uznali, że różowy uspokoi mieszkańców i sprawi, że będą dla siebie milsi, a przez to nie będą się już mordować.
Czy to pomoże, to się dopiero okaże. Jeśli im się uda, to tylko czekać, jak na całym świecie - jak grzyby po deszczu - pojawiać się będą różowe budowle. Ale czy ktoś potrafi sobie wyobrazić warszawski Pałac Kultury w kolorze lalki Barbie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl