Koniec prochów, żadnych wycieczek ze starymi kumplami do miasta, czy uganiania się za fankami. Przynajmniej trzy razy dziennie Pete ma dzwonić do Kate, mówić gdzie jest, co robi i jak bardzo ją kocha. A co, jeśli któregoś z przykazań nie dotrzyma? Supermodelka przyrzeka, że wtedy może zapomnieć o ślubie.
Nie wiadomo, czy jej chłopak przystanie na te warunki. Bo musi jeszcze zadbać o odpowiednią dietę i codziennie napisać przynajmniej jeden wiersz. Wydaje się więc, że do styczniowego ślubu raczej nie dojdzie.
Który normalny facet ożeniłby się z kobietą, która jeszcze przed ślubem stawia takie wymagania? Po ceremonii może się okazać, że każe mu robić kawę 16 razy dziennie, masować jej stopy i wynosić śmieci z różą w zębach, nucąc przy tym utwory Mozarta.